Na bursztynowej autostradzie

W weekend pogoda zapowiadała się przednio, więc postanowiliśmy wypróbować autostradę A1. Ale żeby mieć dobry pretekst do zabrania ze sobą kilkorga naszych Seniorów obmyśliliśmy trasę, której poszczególne elementy wydały nam się szczególnie interesujące.

teraz_senior_a1_

Na początek wybraliśmy mocny punkt: Pelplin ze wspaniałą, cudem ocalałą z wojennego bombardowania bazyliką oraz interesującym Muzeum Diecezjalnym ze średniowiecznymi Madonnami szafkowymi i jedynym w Polsce egzemplarzem Biblii Gutenberga.

teraz_senior_pelplin_

Odwiedziliśmy też zamki krzyżackie w Świeciu, Gniewie i Kwidzynie. Miło wiedzieć, że nie tylko Malborkiem Polska średniowieczna stoi. O czym przekonaliśmy się zwiedzając dokładnie zamki z zewnątrz i od wewnątrz.

teraz_senior_gniew_

Na nocleg udaliśmy się do pobliskiego gospodarstwa agroturystycznego, urokliwie położonego nad prywatnym jeziorkiem. Na kolację były świeżutkie rybki. Jaka szkoda, że w Warszawie tak trudno o nie…

teraz_senior_agroturystyka_

Już od rana oglądamy: XVI-wieczną chatę mennonitów – osadników holenderskich – w Chrystkowie, oraz stary młyn w Grucznie. Każdej jesieni organizuje się tam Festiwale Smaku poświęcone powidłom, miodowi i gęsinie.

teraz_senior_chrystkowo_

Potem decydujemy się na krótką wizytę w Grudziądzu. Mimo, że pogoda chwilowo się pogarsza, to spichrze zza Wisły wyglądają przepięknie. Z bliska, widać, że zdecydowanie wymagają natychmiastowego i gruntownego remontu.

teraz_senior_grudziadz_

Ostatnim punktem naszego weekendowego wypadu było Chełmno zwane polskim Carcassonne za sprawą kompletnych, okalających Stare Miasto murów. Miasteczko jest zachwycające – praktycznie nie spadła na nie ani jedna bomba w czasie wojny. Ładny ratusz, parki, 6 kościołów, które w stu procentach zachowały swoje wyposażenie robi wrażenie. Dodatkowo, widać, że każda złotówka jest w nim mądrze inwestowana. Tam też oddaliśmy swój głos w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

teraz_senior_chelmno_

O 18.00 zbieramy się do powrotu. Po 3 godzinach jesteśmy w domu. Nie ma co mówić: autostrady to fajna rzecz! Szkoda, że ich tak mało.

2 odpowiedzi do artykułu “Na bursztynowej autostradzie

  1. maria

    brakuje mi zwiedzania , krótkich wycieczek chociaż w okolicy. wspaniale jest widzieć i czuć, szczególnie zima i jesienią, nacieszyć serce

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *