Pół dnia za miastem

Wprawdzie pogoda nie bardzo nam dopisała, bo słońca nie było, ale czy można narzekać, gdy w połowie października jest 20 stopni Celsjusza?

Tym razem „na szybko” wymyśliliśmy trasę na pół dnia : najpierw jedziemy do Guzowa, gdzie wreszcie rozpoczął się remont pałacu Sobańskich – jednej z najwspanialszych rezydencji Mazowsza. Okala go wspaniały park ze stawem , wyspą i mostkami.

teraz_senior_guzow4

teraz_senior_guzow3

Po drodze do Miedniewic, zatrzymujemy się w Puszczy Bolimowskiej. I rzeczywiście to puszcza – gąszcz zarośli nie pozwala nam na dłuższy spacer. Ale kolory lasu są przepiękne.

teraz_senior_puszcza_bolimowska

A Miedniewice to rokokowy kompleks klasztorny klarysek wraz z kościołem znanym z obrazu św. Rodziny cudami słynącego już od XVII wieku. To jeden z pierwszych wizerunków ozdobionych koronami. Oglądamy też belkę wyżłobioną pocałunkami wdzięcznych wiernych…

teraz_senior_miedniewice2

teraz_senior_miedniewice

Głodni nie na żarty docieramy do słynnych stawów w Grzegorzewicach. Można tu łowić, ale my swoje kroki kierujemy prosto do restauracji! Są okonie, sumy, jesiotry, szczupaki… Trudno się zdecydować. Po posiłku łazimy jeszcze trochę groblami, ale niebawem trzeba będzie wracać do Warszawy. Zanim zacznie się niedzielny, popołudniowy korek.

teraz_senior_grzegorzewice

teraz_senior_grzegorzewice2

Odpowiedź do artykułu “Pół dnia za miastem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *