Relacja z wyprawy „Marokańska Mozaika”

Jednym z priorytetów naszej Fundacji, jeśli chodzi o organizację wypraw dla Seniorów, jest kwestia bezpieczeństwa. Ze względu na pewne obawy niektórych uczestników dotyczące kierunku, który sobie obraliśmy tym razem, dołożyliśmy wszelkich starań, by zminimalizować jakiekolwiek potencjalne nawet zagrożenia z tym związane. Efekt przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania: im bliżej powrotu do kraju, tym więcej uczestników naszej wyprawy nie miałoby nic przeciwko temu, by nasz czarter przyleciał dzień czy dwa później…! Bo w Maroku można się zakochać. Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Oto, co nas urzekło.

Pustynia (zamiast pustyni Namib w Namibii)

Wydmy nieopodal algierskiej granicy o zachodzie słońca czy o jego wschodzie są najpiękniejsze. Dzieliły nas od nich dwie godziny jazdy na wielbłądach. Czekała tam już na nas kolacja, a jej atmosfera na długo pozostanie w naszej pamięci. Sam nocleg w namiotach pod rozgwieżdżonym niebem na wszystkich wywarł niezapomniane wrażenie. To trzeba było przeżyć.

pustynia_teraz_senior_01 pustynia_teraz_senior_03 pustynia_teraz_senior_02 pustynia_teraz_senior_05 pustynia_teraz_senior_04 pustynia_teraz_senior_06

Wieżowce z gliny (zamiast Sany w Jemenie)

Południe kraju usiane jest kilkupoziomowymi kasbami (warowne domostwa) i ksarami (warowne wioski), które od czasów starożytnych wznosi się z gliny i słomy. Magiczne i hipnotyzujące.

kazby_teraz_senior_01 kazby_teraz_senior_03 kazby_teraz_senior_02 kazby_teraz_senior_04 kazby_teraz_senior_05 kazby_teraz_senior_06 kazby_teraz_senior_07

Oazy (zamiast romantycznej wizji z fatamorgany)

Te całkiem małe i te gigantyczne mogą nadal istnieć zazwyczaj tylko dzięki starożytnej hydro inżynierii. Woda do nich jest bowiem doprowadzana podziemnymi kanałami ze stoków gór oddalonych o wiele kilometrów. Woda jest na wagę złota, a jej umiejętne wykorzystanie pozwala cieszyć się m.in. smakiem słodkich daktyli.

oazy_teraz_senior_01 oazy_teraz_senior_02 oazy_teraz_senior_03

Mozaiki rzymskie (zamiast Kartaginy w Tunezji)

Choć te najcenniejsze – słusznie – przeniesiono do muzeów, to te, które pozostały na posadzkach robią wrażenie. Spacer wśród ruin tętniącego kiedyś życiem miasta Volubilis nie pozostawia nikogo obojętnym.

mozaiki_teraz_senior_02 mozaiki_teraz_senior_04 mozaiki_teraz_senior_03 mozaiki_teraz_senior_01

Błękitne miasto (zamiast Dżodhpuru w Indiach)

To zaskakujące – przekonać się o tym, że każdemu mieszkańcowi miasta może tak bardzo zależeć na tym, by ich miasto było… błękitne. Mniejsza o odcień.

chefchouen_teraz_senior_01 chefchouen_teraz_senior_04 chefchouen_teraz_senior_02 chefchouen_teraz_senior_03 chefchouen_teraz_senior_05

Ogrody (zamiast Giverny we Francji)

Wspaniałe enklawy dające chwile wytchnienia i ciszę od zgiełku wielkiego miasta. Można tam zapomnieć o całym bożym świecie. Pełen relaks.

ogrody_teraz_senior_04 ogrody_teraz_senior_03 ogrody_teraz_senior_02 ogrody_teraz_senior_01

Bazary (zamiast Damaszku i Aleppo w Syrii)

Istnieją w tych samych miejscach od dziesięciu a nawet trzynastu stuleci. Jedne sekcje specjalizują się w skórze, drewnie, przyprawach, kosmetykach, inne w metalu, jeszcze inne w ceramice… Bez końca można wyliczać. Maleńkie zakłady produkujące… wszystko: owoce ciężkiej, monotonnej i żmudnej pracy ludzkich, w tym dziecięcych rąk.

bazar_teraz_senior_02 bazar_teraz_senior_03 bazar_teraz_senior_07 bazar_teraz_senior_04 bazar_teraz_senior_01 bazar_teraz_senior_05bazar_teraz_senior_06

Kosmetyki (zamiast Trypolisu w Libanie) i hammam (zamiast Stambułu w Turcji)

Cóż, ten kraj to raj. Dla kobiet i nie tylko. Apteki, zielarnie i stragany mają specyfiki przeciw każdej dolegliwości. Jak tu nie kupić czarnego mydła, henny czy maseczki z unikalnej glinki? Jak uciec przed zapachem perfum, wód i olejków różanych? Nie kupić olejku arganowego? Przyszedł też i czas, by odnowić ciało i ducha. Łaźnia parowa, skrobanie, złuszczanie, masowanie, mydlenie, natłuszczanie, mycie i płukanie… Słowami się tego nie opisze. To trzeba przeżyć! Rewelacja przez duże R.

kosmetyki_teraz_senior_01 hammam_teraz_senior_01 hammam_teraz_Senior_02

Arabeska (zamiast Andaluzji w Hiszpanii)

Trudno sobie wyobrazić jakiej cierpliwości rzemieślnicy, a jednocześnie wielcy artyści ozdabiali tutejsze pałace, szkoły i meczety. Zakaz odwzorowywania postaci ludzkich oraz zwierząt pozwalał na fantazję geometryczną. Nieograniczona, zapiera dech.

arabeska_teraz_senior_01 arabeska_teraz_senior_02 arabeska_teraz_senior_03 arabeska_teraz_senior_05arabeska_teraz_senior_04 arabeska_teraz_senior_06 arabeska_teraz_senior_07

Ryby i owoce morza (zamiast… Portugalii)

Zjeść tu dobrze można – wszędzie jest jakaś odmiana klasyki: tażinu i hariry. Ale smak ryb jest wprost oszałamiający. A owoców morza – nieziemski. A jeszcze gdy się nimi sycić w scenerii portugalskich murów, tarasów, błękitnych okiennic, wieżyczek czy samego portu As Sawiry, to… jutro nie istnieje.

ryby_teraz_senior_01 ryby_teraz_senior_02 ryby_teraz_senior_04 ryby_teraz_senior_03 ryby_teraz_senior_05

Plac Dżemma-el-Fna (zamiast innych placów całego świata)

Instytucja sama w sobie. Nie plac, ale organizm tętniący życiem za dnia jak i nocą. Miejsce, w którym przecinają się drogi wszystkich. Ugości jak potrafi najlepiej: spragnionych napoi, a głodnych nakarmi. Będzie się śnić. Po prostu perła w koronie Maroka.

jamma_teraz_senior_02 jamma_teraz_senior_01 jamma_teraz_senior_04

Chcielibyśmy wszystkim uczestnikom naszej wyprawy gorąco podziękować za wspólny wyjazd. Tak wspaniałą reprezentację Seniorów można było sobie tylko wymarzyć. Młodych duchem, którym metryka nie straszna. Tak trzymać, drodzy Państwo! Niech inni biorą z Was przykład. Zasługujecie na wieniec laurowy – to też korona! 🙂

marokanska_mozaika_teraz_senior

(Więcej zdjęć na Facebooku)

WYPRAWA „MAROKAŃSKA MOZAIKA” DO MAROKA ZORGANIZOWANA ZOSTAŁA PRZEZ FUNDACJĘ „TERAZ SENIOR” W DNIACH 21.08-04.09.2015 ROKU.

12 odpowiedzi do artykułu “Relacja z wyprawy „Marokańska Mozaika”

  1. Natalia

    FUNDACJO dzięki Wam moje życie stało sie bogatsze, ciekawsze, piękniejsze. Mam co wspominać i cieszyć się. Jesteście wspaniali jako organizatorzy , przewodnicy, i opiekunowie grupy. DZIEKUJE

  2. Regina Żagan

    Było super, super !, organizacja wyprawy na najwyższym poziomie, wszystko dopięte na ostatni guzik, w doskonałym standardzie, bardzo dobre hotele, świetnie opracowana trasa, bardzo dobrze wybrane miejsca do zwiedzania, A Maroko? – Boskie…. Jestem pod wielkim wrażeniem pracy jaką włożyli organizatorzy i tego wszystkiego co widziałam i przeżyłam.
    Zostaną niezapomniane wspomnienia, i WIELKA ochota na więcej 🙂

  3. Marian Radziukiewicz

    Wyprawa wspaniała! Organizatorzy wspaniali, mili , grzeczni i tyle własnego wolnego czasu poświęcili aby do wyprawy doszło. W dzisiejszych czasach rzadko się spotyka takich ludzi i za to należy im się duże ale naprawdę duże podziękowania. Na temat wrażeń z wyprawy można by było napisać długi artykuł o samych pozytywnych wrażeniach. Jeszcze raz dziękuję Marian

  4. Bogdan Siwak

    Jak miło wspominać chwile spędzone w bajecznej scenerii Ali Baby, w tak doborowym towarzystwie i na pięknych zdjęciach.

  5. Teresa Woś

    W Maroku bylam kolejny raz,ale wyjazd z FUNDACJA byl najatrakcyjniejszy.Oprocz tradycyjnych tras po cesarskich miastach zobaczylam poludnie Maroka,przenocowalam na Saharze przy pelni ksiezyca,zaliczylam wawoz Todra przypominajacy Petre w Jordanii,berberyjskie osady w gorach Atlasu,urokliwe niebieskie miasteczko Chefchaouen i wiele innych ciekawych miejsc co sprawilo,ze byla to autentycznie” marokanska mozaika” Za perfekcyjne przygotowanie tak atrakcyjnej trasy i wlozony w to naklad pracy,nieustanna opieke i przekazywanie pozytywnej energii ORGANIZATOROM naleza sie duze brawa i podziekowania.Dziekuje serdecznie

  6. Barbara Marczyk

    Z całego serca dziękuję za wspaniale zorganizowaną wyprawę po całym Maroku.
    Pojechałam po raz drugi, dla towarzystwa i przypomnienie pięknych cesarskich miast oraz zobaczenia południa.
    Było wspaniale.Jazda na wielbłądach nie zapomniana,nocleg na pustyni pod niebem pełnych gwiazd,świt, super.
    Południe okazało się egzotyczne nie zapomniane, a północ zobaczyłam w innej odsłonie. Piękne widoki i zabytki.
    Nocny targ, który ożywał nocą,piękne widoki.
    Hotele położone blisko medin i dobrej kategorii.
    Organizacja była, jak zawsze perfekcyjna.
    Dziękuję bardzo, że mogłam spełnić swoje marzenia.
    Czułam się bezpiecznie
    Uczestnicy mili, punktualni, w razie potrzeby pomocni
    .Czułam się jak w kochającej Rodzinie.
    Nawiązałam nowe i odświeżyłam stare znajomości.
    Z chęcią wróciła bym ponownie.
    Zakochałam się w Maroku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *